Ptaki i wiewiórki w naszym ogródku
Jakby naszych problemów było mało, pojawiło się nowe zjawisko – przed domem mamy trzy karmniki dla ptaków. Od lat karmimy zimą ptaki, a w tym roku pojawiła się czarno-szara ruchoma chmura malutkich ptaszków, które codziennie kilka razy przylatują w setkach. Zjadają kilogramy słonecznika, popijają wodą i odlatują, by potem mogły przylatywać kolejne grupy. Nie boją się człowieka i nie uciekają, gdy przyglądamy się im zza szyby. Siedzą na stole, czekając w kolejce do karmnika. Obawiamy się, że w markecie może zabraknąć słonecznika, jeśli sytuacja będzie się utrzymywać. ???? Nie wiemy, czym jeszcze możemy dokarmiać te ptaki.
Widzimy że nasza fundacja – hospicjum “Koci Azyl” zaczyna przekształcać się w mały ogród zoologiczny, ponieważ w tym roku pojawiło się również stado wiewiórek. Jest ich sporo – brązowe, rude, cieniutkie, malutkie i większe. Siedzą w karmnikach, jedzą, a potem latają w powietrzu wysoko, skacząc z drzewa na drzewo, wydając się szczęśliwe. Niestety, boją się człowieka i nie udało nam się ich sfotografować.
Jako fundacja, staramy się dbać o wszystkich naszych podopiecznych, zarówno koty, jak i dzikie zwierzęta. Każde zwierzę zasługuje na miłość, opiekę i szansę na lepsze życie. Dlatego będziemy kontynuować naszą misję, pomagając tym, którzy tego potrzebują, mimo przeciwności losu i trudności, z jakimi się borykamy.







Previous Post
Next Post